Citroen DS4

To już ostatni model DS4, który do historii motoryzacji przejdzie ze znaczkiem Citroena. Kolejny jego następca będzie miał już logo typowe dla linii DS.

Przemieszczając się po zatłoczonych Katowicach w marcowy, ale słoneczny dzień, DS4 swym wyglądem robił duże wrażenie na innych użytkownikach samochodów..... gdzie w większej mierze było to grono kobiece, uśmiechające się miło w moją stronę......

I czego się tu dziwić skoro czarny kolor tak idealnie pasuje do tego modelu.

Srebrne ramki drzwi, lusterka czy nawet reflektory mają tak ciekawy kształt, że nie sposób być obojętnym przechodząc obok zaparkowanego DS4.

Wnętrze DS'a......  wszystko jest tutaj przyjemne.

Skórzana kierownica, ciekawy kształt kokpitu, zegary z możliwością zmiany barwy podświetlenia, panoramiczna szyba,  by mieć więcej światła chociażby w pochmurny dzień, a także.....  fotele z funkcją masażu......  to spodobało mi się najbardziej.

Patrząc od strony mechanicznej  DS4 jest budową nowej technologii koncernu PSA.

Konstruktorzy zastosowali w nim nowej generacji silnik 1.2PureTech, który za sprawą wysokiego skoku tłoka wynoszącym 90.5mm, robi bardzo dobrą robotę w niskim zakresie obrotów.......ale to nie koniec.  Wyposażony w Turbo-sprężarkę silnik sprawia, że już od 1750obr/min kierowca ma dostępne 230Nm momentu.

Według mojego odczucia samochód Citroen Ds4 wyposażony w 130konny benzynowy silnik jest na tyle przyjemny, że spokojnie można się w nim zakochać........ zakochać do tego stopnia, iż zapomnimy o nieuchylanych szybach tylnych drzwi...... bo po co, skoro i tak najczęściej siedzimy za kierownicą.

Marcin Kuźmak