Toyota Supra MK3

Ciekawa sylwetka sportowego MK3 pozwoli na kilka sekund przykuć wzrok każdego miłośnika motoryzacji, nie wspominając już o fanach japońskich aut. W internecie oraz na forach Supry aż wrze na temat tego sportowego samochodu, informacji jest tyle, że moglibyśmy rozebrać i złożyć MK3'ke na nowo. Dla mniej wtajemniczonych w kilku słowach opiszę moją przygodę z Suprą MK3.

Na pierwszy rzut oka dla mnie samochód został zbudowany z myślą raczej o rynku amerykańskim, a to za sprawą swej długiej linii karoserii ciągnącej się od przedniego zderzaka aż po spoiler na tylnej klapie. Gdy jedziesz z podniesionymi lampami...... gwarantuję, że za Suprą obejrzy się prawie każdy.

Siedząc za kierownicą w wygodnym "pompowanym" fotelu, mając przed oczami skalę 280 na prędkościomierzu i do tego słuchając pomruku 3.0i Turbo, możemy spokojnie odnieść wrażenie, że pokonamy każdego startując spod świateł.

Sercem Supry jest 3litrowy doładowany turbo-sprężarką silnik o oznaczeniu 7M-GTE, zbudowany w technice 4 zawory na cylinder. W swej szczytowej formie możemy z niego wykrzesać 344Nm, co nie jest mało jak na samochód z konstrukcją drugiej połowy lat 80ych. Auto posiada wiele ciekawych rozwiązań. Drzwi bez ramki, dach typu targa a także 24 zaworową głowicę, o czym świadczy tabliczka na górnej części silnika ‘’Twin Cam 24Valve”, natomiast ten konkretny model ma w sobie ciekawostkę techniczną i by to zobaczyć zachęcam do obejrzenia poniższego filmu

Jak każde auto tak i Supra ma swe wady i zalety. Zmorą MK3 jest silnik, a konkretnie awarie panewek, uszczelki głowicy czy turbosprężarka, jednak po odpowiednich zabiegach i z tym fachowcy dają sobie radę. Inni za to decydują się na adaptacje jednostek o symbolu 1JZ bądź 2JZ, które uchodzą za mniej awaryjne.

Decydując się na zakup Supry polecam odwiedzić forum, a właścicielom MK3 życzę sukcesów ze swoimi autkami.

Marcin Kuźmak