Mój Wyczyn

Każdy słyszał chyba o położonym na południu Polski Górnym Śląsku…
Pewnego spokojnego dnia zrodził się pomysł by po prostu wsiąść w samochód bez specjalnych planów i przygotowań...
Po prostu odpalić silnik i jechać przed siebie podążając drogami woj. Śląskiego jednocześnie nie przekraczając jego granic.

Pamiętam była sobota ok. północy. Zadzwoniłem do kolegi aby przedstawić mu propozycję wyjazdu. Opowiedziałem o moim pomyśle. Padło jednak pytanie "kiedy?". Gdy oznajmiłem, że planuję wyjazd o godzinie 7:00 w niedzielę. Krzyknął z zaskoczeniem "ale to już za kilka godzin! Jak mam się wyspać i przygotować do drogi..?"

Na szczęście można na nim polegać i mimo wszystko już kilkanaście sekund później chętnie się zgodził.

Pomysł pojawił się nagle, a założenie było jedno - objechać Polskę w max. 3 dni kierując się jedynie papierową wysłużoną mapą. Smaku całej wyprawie nadawał nie tylko czas, ale i sprzęt jaki wybraliśmy do tego zadania.

Wybór padł na 21-letniego VW Golfa II z silnikiem diesla o mocy 60KM, w którym licznik wskazywał 404 tyś. przejechanych kilometrów. Nie był to przypadek - od samego początku wychodziliśmy z założenia, że liczy się kierowca, nie samochód...